Zadzwoń lub napisz:
801-501-022 | 81 53 64 200
informacje@radio-lublin.pl
Kontakt z sekretariatem:
poczta@radio-lublin.pl

Słuchaj nas online

lub nastaw się na 102,2 fm

Bezpłatne zaproszenia na koncert można zdobyć TYLKO za pośrednictwem Radia Lublin - słuchaj zawsze na 102.2 fm oraz na radio.lublin.pl

Projekt 'Uczeń na wyżynie IT' to cykl czterech dni pokazów i warsztatów odbywających się w Polskim Radiu Lublin, składający się z pokazów dotyczących technologii IT prowadzonych przez kilka firm IT w Studiu Muzycznym i Studiu im. Z. Stepka,...

W reportażu odwiedzimy rolników, którzy sobie pomagają, są ważnymi partnerami dla przemysłu spożywczego. Odwiedzimy jedną z największych firm przetwórstwa mięsnego „Wierzejki”, która posiada bardzo dużą sieć własnych sklepów w całym...

W każdą sobotę o godzinie 12.40 na antenie Radia Lublin!

W każdą sobotę o godzinie 14.50 na antenie Radia Lublin!

Rada gminy Trzebieszów, wójt gminy Trzebieszów, Społeczny Komitet Budowy Pomnika Mitropa serdecznie zapraszają na obchody 70. rocznicy akcji „Mitropa” pod patronatem ministra obrony narodowej.

W niedzielę, 2 października 2016 roku o godzinie 18.00 w siedzibie Polskiego Radia Lublin przy ul. Obrońców Pokoju 2 odbędzie się 'Charytatywny spektakl improwizowany' w wykonaniu Poławiaczy Pereł.

W „Halo Kultura” opowiemy o wystawie „Malarze Normandii - Monet, Renoir, Corot i inni”, która od piątku dostępna jest w muzeum na lubelskim zamku.

Wyjątkowy koncert na 45-lecie istnienia Kliniki Hematologii. Zaśpiewała jedna z pacjentek po przeszczepie • 

Wiadomości    Dodano: 2016-09-30 18:14

Klinika Hematologii, a obecnie Klinika Hematologii i Transplantacji Szpiku Uniwersytetu Medycznego w Lublinie świętuje 45-lecie istnienia. Z tej okazji zorganizowano konferencję naukową, Na zwieńczenie części oficjalnej, odbył się mini koncert w wykonaniu pacjentki – Jadwigi Malinowskiej. Dziewczyna jest około 100 dni po przeszczepie i jest leczona w lubelskiej klinice.

- Dawno nie występowałam na scenie – mówi Jadwiga Malinowska. - 10 miesięcy leżenia w łóżku, chemioterapii, przeszczepu dały się we znaki. Myślę, że dały też efekty. Wyniku jeszcze nie znam, ale jestem bardzo dobrej myśli i wiem, jak bardzo psychika jest w stanie pomóc choremu w zwalczaniu swojej własnej choroby. Ciągle przyświecała mi myśl, że będę mogła wrócić do śpiewania. To dawało mi energię do tego, żeby walczyć i żeby dzisiaj być tutaj. Odtwórz nagranieZatrzymaj odtwarzanie

- Spotkałam ją w Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej, gdzie zaczynała leczenie - mówi Maria Cioch z Kliniki Hematologii w Lublinie. – Poproszono mnie o konsultacje i wcześniej już zaprogramowaliśmy sobie leczenie. W Centrum była przygotowywana do transplantacji komórek krwiotwórczych, która odbyła się ponad 3 miesiące temu. Ona jest teraz w okresie tzw. stu dni po transplantacji. To bardzo ważny etap, w którym oceniamy wyniki tego leczenia. Jest już po badaniach i wszystko wskazuje na to, że jest bardzo dobrze.

- To było 4 listopada 2015 roku. Lekarz powiedział mi wtedy, że być może mam raka grasicy – wtedy jeszcze nie wiedzieli, że to będzie chłoniak. Wszystko potoczyło się bardzo szybko. Cieszę się, że lekarze byli w stanie szybko zareagować – wspomina Jadwiga Malinowska.

- Transplantacja komórek krwiotwórczych to metoda, która w wielu przypadkach prowadzi do całkowitego wyleczenia z tych bardzo źle rokujących chorób – dodaje Maria Cioch.

- Najpierw był pobór komórek, potem powrót do domu, regeneracja. Oczywiście to nie było tak, że leżałam w domu. Byłam na wielu koncertach, w tym w Radiu Lublin, wychodziłam ze znajomymi i ładowałam sobie baterie na ten przeszczep. Następnie miesiąc kolejnego leżenia w szpitalu, a później śpiewanie na korytarzach dla pacjentów i powrót do domu. Teraz czuję się świetnie i mam nadzieję, że wyniki przyniosą pozytywne wiadomości. (…) Wcześniej byłam osobą dosyć narzekającą, bardzo wrażliwą, bombą emocjonalną, ale pomyślałam sobie: nie będę płakać, bo muszę być silna. Sama dla siebie, ale przede wszystkim dla rodziny, żeby pokazać im, że dam radę. Pół roku w ogóle nie płakałam, dopóki mój kolega, który leżał obok mnie nie włączył mi mojej piosenki z Internetu. I wtedy łzy popłynęły. Teraz, jak mam ochotę, też płaczę i to mi bardzo pomaga - dodaje Jadwiga Malinowska.

JZon (opr. DySzcz)

Fot. Jarosław Zoń



Wasze komentarze ()

Portal www.radio.lublin.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez internautów. Korzystając z opcji KOMENTARZ, akceptujesz zasady REGULAMINU.